egipt11

Egipt – Rewaya Inn Resort – opinia i praktyczne informacje

Szukając hotelu w Egipcie, wiele osób zwraca uwagę przede wszystkim na baseny, jedzenie, plażę i pokoje. My podczas naszego pobytu w Rewaya Inn Resort postanowiliśmy sprawdzić znacznie więcej – od codziennego funkcjonowania hotelu, przez baseny i aquapark, aż po plażę, snorkeling i warunki dla rodzin z dziećmi.

Spędziliśmy tutaj swój urlop i w tym wpisie dzielimy się naszymi własnymi wrażeniami oraz praktycznymi informacjami, które mogą przydać się osobom zastanawiającym się nad wyborem tego hotelu.

Pokażemy, jak wygląda hotel, pokoje, restauracja, baseny i aquapark, co można znaleźć na śniadanie i kolację, jak wygląda plaża oraz zejście do morza. Wspomnimy również o rzeczach, które podczas pobytu szczególnie nam się podobały, ale także o tych, które nie do końca spełniły nasze oczekiwania.

Jeżeli więc rozważasz Rewaya Inn Resort w Egipcie, mamy nadzieję, że nasza relacja pomoże Ci zdecydować, czy jest to miejsce odpowiednie na Twój urlop.

Rewaya Inn Resort w Egipcie – widok z drona na baseny, aquapark i hotel

Spis treści

🎥 Cały nasz pobyt w Rewaya Inn Resort pokazaliśmy również na YouTube:

Wakacje w hotelu Rewaya inn Resort z podgrzewanymi basenami

Rewaya Inn Resort – pierwsze wrażenie

Po przyjeździe do hotelu pierwszym miejscem, które zobaczyliśmy, było oczywiście lobby i recepcja. Już tutaj można było poczuć typowo wakacyjny klimat – sporo przestrzeni, miejsca do odpoczynku i otwarta część z widokiem na hotelowe otoczenie.

W pobliżu lobby znajduje się również bar oraz taras widokowy, z którego można spojrzeć na część hotelowego kompleksu. To właśnie tutaj zaczęliśmy poznawać Rewaya Inn Resort i sprawdzać, jak wygląda miejsce, w którym mieliśmy spędzić najbliższe dni.

Jedną z pierwszych rzeczy, która zwróciła naszą uwagę, była liczba basenów. Jest ich naprawdę sporo i są rozmieszczone w różnych częściach kompleksu, dzięki czemu hotel nie sprawia wrażenia, jakby wszyscy goście musieli korzystać z jednego basenu.

Już na początku pobytu było więc widać, że Rewaya Inn Resort mocno stawia na wypoczynek przy basenach, a osoby podróżujące z dziećmi mają tutaj sporo możliwości spędzania czasu.

Baseny i pogoda w kwietniu

Jeżeli planujesz pobyt w Rewaya Inn Resort w okresie zimowym, warto wiedzieć, że w zależności od aktualnego obłożenia hotelu podgrzewany jest jeden lub dwa baseny. Jeden z podgrzewanych basenów to również ten, w którym znajduje się płytka strefa przeznaczona dla małych dzieci. Hotel nie podaje konkretnego terminu od kiedy do kiedy są podgrzewane baseny. Wszystko zależy od aktualnych warunków pogodowych w okresie jesienno-zimowym. Dla rodzin podróżujących z maluchami może to być szczególnie istotna informacja.

Widok z góry na baseny w hotelu Rewaya Inn Resort

My byliśmy w hotelu pod koniec kwietnia i wtedy było już na tyle ciepło, że baseny nie były podgrzewane. W ciągu dnia temperatura była bardzo przyjemna, a momentami wręcz gorąca, natomiast lekki wiatr przy basenie był bardzo przyjemny i chłodzący, szczególnie przy wysokiej temperaturze.

Nad morzem wiatr był już zdecydowanie mocniejszy i momentami potrafił przeszkadzać, szczególnie podczas przebywania na plaży. Właśnie tam odczuwaliśmy go najbardziej.

Wieczorami wiatr potrafił być już bardziej kąśliwy, dlatego niekiedy przydawała się bluza albo coś z długim rękawem. Jeżeli wybieracie się do Egiptu w kwietniu, warto więc pamiętać, żeby zabrać coś cieplejszego na wieczór.

Jeżeli natomiast planujecie wyjazd w okresie zimowym, warto przed wyjazdem sprawdzić w hotelu, które baseny są aktualnie podgrzewane, ponieważ ich liczba może zależeć od obłożenia hotelu.

Śniadanie w Rewaya Inn Resort

Na śniadanie można było wybierać spośród naprawdę wielu produktów. Było sporo pieczywa, rogalików i ciastek, a także serów oraz wędlin, które można było wykorzystać do przygotowania kanapek. Nie zabrakło również jajecznicy, gotowanych parówek, naleśników i gofrów.

Dla osób preferujących coś bardziej konkretnego dostępne były także frytki i ryż, a do tego różnego rodzaju mięsa oraz dżemy, warzywa i dodatki. Dzięki takiemu urozmaiceniu każdy mógł znaleźć coś dla siebie, niezależnie od tego, czy miał ochotę na słodkie, czy bardziej wytrawne śniadanie. Dla najmłodszych były również owoce, płatki oraz jogurty.

Do śniadania serwowane były również soki. Najbardziej smakował nam truskawkowy, w którym znajdowały się duże kawałki owoców – smakował trochę tak, jakby świeże truskawki zostały po prostu zmiksowane. Był naprawdę bardzo dobry. Oprócz niego dostępne były również soki pomarańczowe i mango. Na miejscu znajdowały się także automaty do kawy oraz kilka rodzajów herbaty do wyboru.

Soki owocowe podczas śniadania w hotelu Rewaya Inn Resort w Egipcie

Obiady i kolacje – co znajdziemy na talerzach?

Podczas obiadów wybór dań był naprawdę szeroki i każdego dnia można było znaleźć coś innego. Na bufecie pojawiały się różnego rodzaju dania mięsne, ryby i pieczenie, a także pizza przygotowywana na miejscu. Nie brakowało również spaghetti, sałatek, warzyw oraz różnych dodatków do dań głównych.

Pieczenie i dania mięsne na bufecie obiadowym w Rewaya Inn Resort

Dla dzieci przygotowywano bardziej klasyczne propozycje, takie jak nuggetsy czy frytki, więc również najmłodsi bez problemu mogli znaleźć coś dla siebie.

Ciekawym uzupełnieniem były sushi oraz owoce morza, które pojawiały się w wybrane dni. Trafiały się między innymi krewetki i kraby, a oprócz tego na bufecie można było znaleźć oliwki oraz szeroki wybór świeżych i przygotowanych warzyw.

Na deser czekały oczywiście różnego rodzaju ciasta i słodkości, więc po obiedzie można było jeszcze sięgnąć po coś słodkiego.

Napoje do obiadu

Do obiadu dostępne były również napoje. Co ważne, Coca-Cola, Fanta i Sprite były podawane z butelek, a nie z automatu. Oprócz tego można było dostać różnego rodzaju soki, a dla osób korzystających z oferty all inclusive dostępne były również piwo, wino oraz drinki.

Ogólnie wybór podczas obiadu był bardzo urozmaicony – od prostych dań, które zwykle dobrze sprawdzają się w przypadku dzieci, po ryby, owoce morza, sushi czy dania przygotowywane na miejscu. Dzięki temu podczas naszego pobytu nie mieliśmy wrażenia, że codziennie jemy dokładnie to samo.

Dodatkowo w godzinach popołudniowych, przy wyjściu z głównej restauracji, dostępne były lody z automatu. Były one w cenie pakietu all inclusive, więc można było korzystać z nich bez dodatkowych opłat. W upalne popołudnia były bardzo przyjemnym orzeźwieniem, szczególnie dla dzieci.

Aquapark i zjeżdżalnie

Jedną z większych atrakcji hotelu jest aquapark, w którym znajduje się 8 zjeżdżalni, w tym jedna, na której zjeżdża się na pontonach.

I właśnie ta pontonowa dostarczyła nam chyba najwięcej adrenaliny. Na początku zjeżdża się prawie pionowo w dół, żeby po chwili wyjechać wysoko do góry i za moment znowu zjechać w dół. Jest naprawdę szybka i daje sporo frajdy.

Ze wszystkich zjeżdżalni korzystały starsze dzieci, natomiast młodsze również miały tutaj co robić. Nasz syn Kuba miał 6 lat i na kilku zjeżdżalniach zjeżdżał razem ze mną. Bardzo mu się podobało i chętnie wracał po kolejne zjazdy.

Aquapark w Rewaya Inn Resort z ośmioma zjeżdżalniami i basenem

Mamy jednak jedną uwagę. Dwie ze zjeżdżalni były naprawdę bardzo szybkie. Widzieliśmy na nich kilka sytuacji, w których osoby zjeżdżające na wypłaszczeniach aż podskakiwały w powietrzu. Przy takiej prędkości łatwo było również o otarcie.

Dlatego tych dwóch zjeżdżalni nie wybralibyśmy dla młodszych dzieci i sami nie zjeżdżaliśmy na nich z Kubą. Pozostałe były znacznie spokojniejsze i z nich korzystaliśmy bez problemu.

Jeśli chodzi o kolejki, to najczęściej trzeba było chwilę poczekać tylko na zjeżdżalnię pontonową. Nie były to jednak długie oczekiwania – zazwyczaj około 2–3 minut. Na pozostałe zjeżdżalnie można było praktycznie wchodzić z marszu.

Widok z aquaparku w hotelu Rewaya Inn Resort

Ogólnie aquapark zdecydowanie zaliczamy na plus. Dzieci miały tutaj naprawdę dużo zabawy, a 8 zjeżdżalni sprawiało, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Przy młodszych dzieciach warto po prostu rozsądnie wybrać zjeżdżalnię i dostosować ją do ich wieku.

Baseny

Na terenie hotelu znajduje się kilka basenów, więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Trzy duże baseny znajdują się pomiędzy budynkami, w których zakwaterowani są goście. Jeden z nich został podzielony na strefę dla dorosłych i dzieci. W części dla najmłodszych znalazły się mini zjeżdżalnie oraz różnego rodzaju natryski i wodne atrakcje, dzięki którym dzieci miały tam co robić.

Kolejny, typowo dziecięcy basen znajdował się przy aquaparku. Była w nim płytka woda, mini zjeżdżalnie i kolejne atrakcje dla najmłodszych. Tuż obok znajdował się natomiast basen przeznaczony wyłącznie dla dorosłych. W praktyce daje nam to około pięciu głównych basenów, a oprócz nich były jeszcze mniejsze baseny znajdujące się z drugiej strony budynków, przy których pokoje na parterze miały bezpośrednie wyjście na zewnątrz.

Przy dwóch głównych basenach znajdowały się również stanowiska z muzyką, a w ciągu dnia organizowano tam animacje, między innymi aqua aerobik. W pobliżu basenów były także dwa bary, w których można było zamówić napoje oraz drinki, więc po nic nie trzeba było specjalnie chodzić daleko.

Atrakcje na basenie w hotelu Rewaya Inn Resort

A jak z leżakami?

To była dla nas jedna z większych zalet hotelu. Do Egiptu pojechaliśmy większą grupą – łącznie było nas 11 osób – i obawialiśmy się, że znalezienie tylu miejsc obok siebie może być problemem. Tymczasem nie musieliśmy rano wstawać o świcie i „rezerwować” leżaków. Przy basenach pojawialiśmy się około 9:00–10:00 i bez większego problemu udawało nam się znaleźć 11 leżaków obok siebie.

Woda w basenach była czysta i przyjemna, choć pod koniec kwietnia była delikatnie chłodna. Wynikało to z tego, że o tej porze roku baseny nie były już podgrzewane. Przy temperaturach panujących w ciągu dnia nie stanowiło to jednak większego problemu.

Na basenach byli również ratownicy, którzy byli bardzo pomocni i dbali o komfort gości. Pomagali między innymi w przestawianiu leżaków, jeśli chcieliśmy ustawić je inaczej, i ogólnie byli bardzo zaangażowani w swoją pracę.

Jeśli podróżujecie z dziećmi, baseny w Rewaya Inn Resort zdecydowanie są jednym z miejsc, w których można spędzić sporą część dnia. Jest kilka różnych głębokości, osobne atrakcje dla najmłodszych, basen tylko dla dorosłych, aquapark obok, bary i animacje – więc nawet przy dłuższym pobycie trudno się tutaj nudzić.

Plaża i morze – nasze wrażenia

Część plażowa znajduje się praktycznie tuż przy basenach, więc z hotelowej strefy basenowej na plażę jest naprawdę blisko. Obie części oddziela kort do padla, boisko do piłki oraz fontanna otoczona zielenią i palmami, dzięki czemu przejście nad morze zajmuje dosłownie chwilę.

Plaża i baseny w Rewaya Inn Resort w Egipcie

Sama plaża niestety nie zrobiła na nas tak dobrego wrażenia jak baseny i pozostała część hotelu. Jest czysto i schludnie, znajdują się tutaj leżaki ze słomianymi parasolami oraz stoliki, więc pod względem wyposażenia wszystko wygląda całkiem dobrze. Problemem okazał się dla nas przede wszystkim sam piasek.

Nie jest to typowy, miękki piasek, jaki kojarzymy z rajskimi plażami. Jest raczej twardy, zbity i miejscami przypomina bardziej drobnoziarnistą ziemię niż typowy piasek plażowy. Przez to spacer brzegiem czy zwykłe chodzenie po plaży nie należało do szczególnie przyjemnych.

Plaża Rewaya Inn Resort z leżakami i słomianymi parasolami

Również samo wejście do morza mogłoby być lepiej rozwiązane. Przy brzegu znajduje się wyraźny uskok, a dopiero za nim zaczyna się wejście do wody. Nie jest to może duży problem, ale zdecydowanie nie wygląda tak wygodnie, jak moglibyśmy oczekiwać.

🌊 A jak wygląda morze?

Tutaj sytuacja wygląda już znacznie lepiej. Woda była bardzo czysta i spokojna, a samo morze przy brzegu jest bardzo płytkie. Trzeba przejść naprawdę spory kawałek w głąb, żeby woda zrobiła się choć trochę głębsza.

Według krążących informacji dalej za tą płycizną znajduje się również rafa koralowa. Niestety podczas naszego pobytu nie udało nam się tego sprawdzić osobiście, dlatego nie chcemy przedstawiać tego jako pewnej informacji. Jeśli jednak ktoś z Was był w tym miejscu i może potwierdzić, jak wygląda sytuacja z rafą, chętnie uzupełnimy tę informację.

Plaża i płytkie morze przy Rewaya Inn Resort w Egipcie

W pobliżu hotelowej plaży znajduje się również pomost wychodzący w głąb morza. Niestety nie można było przejść do niego bezpośrednio plażą, więc również z niego nie korzystaliśmy.

Warto też wspomnieć o wietrze. Przy samej plaży było zdecydowanie bardziej wietrznie niż w strefie basenowej. Jeśli więc planujecie spędzać dużo czasu właśnie nad morzem, warto mieć to na uwadze.

☀️ Co na plus?

Mimo naszych uwag dotyczących samej plaży, jest tutaj kilka rzeczy, które zdecydowanie można zaliczyć na plus. Przede wszystkim leżaki ze słomianymi parasolami, które zapewniają cień, a także bardzo bliska odległość plaży od hotelowych basenów.

Dużym udogodnieniem jest również to, że przy basenach znajduje się bar, więc po napoje czy drinka nie trzeba daleko chodzić. Można więc w każdej chwili przejść z plaży w stronę basenów i skorzystać z baru.

Podsumowując – sama plaża nie była dla nas najmocniejszym punktem Rewaya Inn Resort. Czystość i wyposażenie są w porządku, morze jest czyste i bardzo płytkie, ale twardy, mało przyjemny piasek, uskok przy wejściu do wody i spory wiatr sprawiły, że zdecydowanie częściej wybieraliśmy baseny niż plażę.

🛏️ Pokój rodzinny – jak wyglądało zakwaterowanie?

Podczas naszego pobytu otrzymaliśmy pokój rodzinny z trzema łóżkami. W pokoju znajdowało się duże łóżko małżeńskie oraz dwa dodatkowe łóżka dla dzieci.

Dużym plusem był sam układ pomieszczenia. Łóżko małżeńskie było oddzielone od pozostałych dwóch łóżek przesuwnymi drzwiami, dzięki czemu można było w pewnym stopniu podzielić pokój na dwie części. Przy rodzinnym wyjeździe jest to bardzo wygodne rozwiązanie – szczególnie wieczorem, kiedy dzieci już śpią, a rodzice chcą jeszcze chwilę posiedzieć.

Pokój rodzinny w Rewaya Inn Resort z trzema łóżkami

Sam pokój był naprawdę duży i przestronny, więc nawet przy trzech łóżkach nie mieliśmy wrażenia, że jest w nim ciasno.

🌅 Widok z balkonu

Jednym z największych atutów naszego pokoju był widok z balkonu. Mieliśmy widok zarówno na hotelowe baseny, jak i na morze. Szczególnie rano i późnym popołudniem naprawdę przyjemnie było wyjść na balkon i po prostu popatrzeć na hotelowy kompleks oraz Morze Czerwone.

Widok z pokoju na baseny, aquapark i morze w Rewaya Inn Resort

🧳 Wyposażenie pokoju

W pokoju znajdowała się lodówka, która w ramach all inclusive była na bieżąco uzupełniana napojami. Było to bardzo wygodne, szczególnie przy pobycie z dzieckiem, kiedy zimny napój pod ręką zawsze się przydaje.

Do dyspozycji mieliśmy również sejf, telewizor oraz kanapę. Dużym plusem była także liczba gniazdek elektrycznych – bez problemu mogliśmy podłączyć kilka ładowarek jednocześnie, co przy kilku osobach w pokoju jest naprawdę praktyczne.

Łazienka była ładna i zadbana, choć nie należała do największych. W zupełności jednak wystarczała i podczas naszego pobytu nie odczuwaliśmy braku miejsca.

Łazienka w pokoju rodzinnym w Rewaya Inn Resort w Egipcie

Jeśli chodzi o wyposażenie, to jedyną rzeczą, do której moglibyśmy się przyczepić, były meble. Było widać, że mają już swoje lata i przydałaby się ich wymiana na coś nowszego. Nie wpływało to jednak znacząco na komfort pobytu.

Ogólnie z naszego pokoju byliśmy zadowoleni. Był duży, wygodny i przede wszystkim bardzo dobrze sprawdził się podczas rodzinnego pobytu. Największym plusem był dla nas jego układ z przesuwnymi drzwiami oraz świetny widok na baseny i morze.

📶 Wi-Fi w hotelu

Jeśli chodzi o Wi-Fi, to teoretycznie było dostępne na terenie całego hotelu – działało zarówno w pokojach, jak i przy basenach czy na plaży.

Z jego jakością bywało jednak różnie. Internet nie należał do najszybszych, a czasami zdarzało się, że gubił zasięg. Do zwykłego korzystania z telefonu, wiadomości czy sprawdzenia czegoś w internecie spokojnie wystarczał, ale jeśli ktoś liczy na szybkie i stabilne Wi-Fi przez cały pobyt, może być trochę rozczarowany.

Na plus zdecydowanie to, że zasięg był praktycznie w całym kompleksie, więc nie trzeba było szukać konkretnego miejsca, żeby połączyć się z internetem.

🍔 Snack bary i przekąski

Oprócz standardowych śniadań, obiadów i kolacji w hotelu działał również snack bar, który znajdował się mniej więcej pomiędzy basenami, aquaparkiem i plażą. Dzięki temu właściwie z każdego miejsca było do niego blisko i nie trzeba było specjalnie wracać do głównej restauracji, jeśli ktoś zgłodniał

W ciągu dnia można było tutaj zjeść przede wszystkim frytki, hamburgery, mięso z burgerów, kurczaka, a do tego pojawiały się również owoce i ciasta. Czyli jeśli po kilku godzinach spędzonych na basenie albo zjeżdżaniu w aquaparku ktoś miał ochotę coś przekąsić, nie było z tym żadnego problemu.

Wieczorem oferta trochę się zmieniała. Pojawiała się między innymi pizza przygotowywana w piecu, a także rollo, frytki i inne przekąski.

I właśnie to było dla nas dużym plusem. Właściwie przez cały dzień można było coś zjeść. Nie było takiej sytuacji, że kończy się obiad i trzeba czekać kilka godzin do kolacji, bo wszystkie punkty z jedzeniem są zamknięte. Zawsze gdzieś w hotelu było coś dostępnego.

Przy wyjeździe z dziećmi jest to naprawdę wygodne, bo wiadomo, że dziecko potrafi zgłodnieć dokładnie wtedy, kiedy nie powinno. 😄 Tutaj wystarczyło przejść kilka kroków do snack baru i można było szybko coś zjeść.

🎭 Animacje i wieczorne atrakcje

Jeśli chodzi o animacje, to również nie można było narzekać na brak zajęć. W ciągu dnia sporo działo się przy głównym basenie. Organizowany był między innymi aqua aerobik, a dla chętnych również piłka wodna oraz siatkówka. Dzięki temu osoby, które nie chciały całego dnia spędzać tylko na leżaku, mogły trochę się poruszać i aktywnie spędzić czas.

Tętniący życiem basen hotelowy z dmuchańcami

Wieczorem centrum animacji przenosiło się również w okolice głównego basenu. Codziennie organizowane było Mini Disco dla dzieci, więc najmłodsi mieli swoją stałą porcję muzyki i zabawy. Po mini disco zazwyczaj odbywał się jeszcze pokaz przeznaczony bardziej dla starszej widowni.

Oprócz animacji były też dodatkowe atrakcje, z których można było skorzystać za opłatą. Wieczorami pojawiała się między innymi wypożyczalnia małych samochodzików elektrycznych dla dzieci. Na basenie można było natomiast popływać mini pontonami z własnym napędem – również za dodatkową opłatą.

Nie są to może rzeczy, bez których nie da się spędzić wakacji, ale szczególnie dla dzieci były ciekawym urozmaiceniem.

Nocny koncert skrzypka przy hotelu Rewaya Inn Resort

Ogólnie pod względem animacji hotel był całkiem dobrze zorganizowany. W ciągu dnia można było aktywnie spędzić czas przy basenie, a wieczorem dzieci miały swoje Mini Disco, po którym zazwyczaj przygotowywano coś również dla dorosłych.

🏝️ Rejs z snurkowaniem na wyspę Hula

Na wycieczkę na wyspę Hula wybraliśmy się z lokalnym organizatorem, którego polecił nam znajomy. Całość zaczęła się od rejsu łodzią ze szklanym dnem, więc już sama podróż była sporą atrakcją.

Po drodze zatrzymaliśmy się w dwóch miejscach przy rafie koralowej. Można było zejść pod pokład, gdzie znajdowały się specjalne okna, przez które z bliska obserwowaliśmy ryby i rafę. Było to naprawdę fajne przeżycie, szczególnie dla moich rodziców, którzy dzięki temu mogli zobaczyć podwodny świat bez konieczności nurkowania. 🐠

Widok rafy z podwodnej kabiny

Na pokładzie pracownicy zaproponowali nam również dodatkowo płatną sesję zdjęciową na wyspie oraz film z nurkowania. Zdecydowaliśmy się na zdjęcia i muszę przyznać, że była to naprawdę fajna pamiątka. Fotografowie mieli sporo pomysłów na kadry i potrafili podpowiedzieć, jak się ustawić, więc nawet jeśli ktoś nie czuje się zbyt dobrze przed aparatem, może liczyć na ich pomoc. Dzięki temu zdjęcia wyszły naprawdę ciekawie.

Para na plaży wyspy Hula w Egipcie nad turkusowym Morzem Czerwonym

🏖️ Sama wyspa Hula

A sama wyspa? Tutaj naprawdę robi się już bardzo „pocztówkowo”. 😍

Lazurowa woda, jasny, rajski piasek i piękna pogoda sprawiały, że przez chwilę można było poczuć się jak na prawdziwej tropikalnej wyspie.

Na miejscu czekał również posiłek w formie bufetu szwedzkiego. Wybór był całkiem spory i zarówno dzieci, jak i dorośli mogli znaleźć coś dla siebie, więc nikt nie musiał martwić się o jedzenie podczas pobytu na wyspie.

Ale dla nas najważniejsza była oczywiście woda. 🤿

Raj „Hula Island” nad turkusowym morzem

W drodze powrotnej łódź zatrzymała się przy kolejnych rafach koralowych i przyszedł czas na snorkeling. Wskoczyliśmy do wody, a wokół nas pojawiły się kolorowe rybki i podwodny świat, który wcześniej mogliśmy oglądać tylko przez okna łodzi.

I właśnie tutaj wydarzyło się coś, czego chyba nikt z nas się nie spodziewał.

Kuba, który ma 6 lat i dopiero uczy się pływać, dzięki masce zintegrowanej z rurką przełamał się i zaczął samodzielnie pływać. Początkowo podchodził do wody z pewną ostrożnością, ale maska bardzo mu pomogła – mógł swobodnie oddychać i jednocześnie obserwować wszystko pod wodą. Ostatecznie tak mu się spodobało, że nie chciał wychodzić z wody. 😄

Rajski snorkeling w turkusowej lagunie

Dla nas był to chyba jeden z najfajniejszych momentów całej wycieczki. Nie tylko zobaczyliśmy rafę i rybki, ale przede wszystkim Kuba zrobił swój mały, wakacyjny krok w nauce pływania. 🐠🤿

Po snorkelingu ruszyliśmy już w drogę powrotną do hotelu.

Cała wycieczka była połączeniem rejsu, podziwiania rafy z łodzi, pobytu na pięknej wyspie, dobrego jedzenia i snorkelingu. Dzięki temu przez cały dzień coś się działo i zdecydowanie nie był to zwykły rejs z krótkim przystankiem na plaży.

🏜️ Quady i pustynia

Na wycieczkę na pustynię wybraliśmy się z tym samym lokalnym organizatorem, od którego kupiliśmy rejs na wyspę Hula. Do wyboru mieliśmy dwie wersje wycieczki. Wariant półdniowy obejmował przejażdżkę quadami, wizytę w wiosce beduińskiej oraz krótką przejażdżkę na wielbłądach. Wersja całodniowa była dodatkowo rozszerzona o przejazd samochodami terenowymi typu buggy.

I chyba właśnie ta wycieczka najbardziej spodobała się naszym dzieciakom. Kamil, który miał 14 lat, stwierdził nawet, że to był jeden z lepszych dni w jego życiu. 😄

Przejażdżka quadem po pustyni

Najwięcej emocji dostarczyła oczywiście jazda quadami po pustyni. Kamil jechał razem z Monią, która wcześniej nigdy nie prowadziła quada, ale jak się okazało, poradziła sobie z tym naprawdę świetnie. Po kilku chwilach wyglądało to tak, jakby jeździła na quadzie od lat – szybko nabrała pewności siebie i momentami naprawdę nie oszczędzała gazu. 😄

Kuba jechał razem ze mną i również miał z tego ogromną frajdę. Szczególnie na większych nierównościach i hopkach, gdzie quad potrafił podskoczyć, a Kuba razem z nim. Dla niego była to zdecydowanie jedna z tych atrakcji, o których długo się pamięta.

Sama jazda przez pustynny krajobraz była naprawdę świetnym doświadczeniem. Z jednej strony ogromna przestrzeń i piasek ciągnący się aż po horyzont, a z drugiej sporo adrenaliny podczas jazdy quadami. Jeżeli lubicie trochę bardziej aktywne atrakcje, zdecydowanie warto rozważyć taką wycieczkę podczas pobytu w Egipcie.

Ekipa na quadach

🐪 Wioska beduińska i przejażdżka na wielbłądach

Po jeździe quadami przyszedł czas na kolejną część wycieczki – wizytę w wiosce beduińskiej. Na miejscu mogliśmy zobaczyć między innymi, jak lokalni mieszkańcy przygotowują i wypiekają swój tradycyjny chleb. Był też czas na odpoczynek i poczęstunek miejscową herbatą.

Nie zabrakło również jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji pustyni, czyli przejażdżki na wielbłądach. Każdy z nas dostał swojego wielbłąda, a nawet Kuba, mimo że jest jeszcze mały, jechał samodzielnie na swoim dużym wielbłądzie. 🐪

Rodzinna przejażdżka wielbłądami na pustyni

Była to oczywiście raczej krótka przejażdżka, ale jako część całej wycieczki stanowiła fajne uzupełnienie jazdy quadami i pozwoliła nam zobaczyć pustynię, a nawet słynną fatę morgana.

Dla naszej rodziny była to zdecydowanie jedna z najbardziej udanych wycieczek podczas pobytu w Egipcie – dużo ruchu, trochę adrenaliny, pustynne krajobrazy i atrakcje, które urzekły nas wszystkich!

🏛️ Piramidy w Gizie i Kair

Na wycieczkę do Kairu i pod piramidy wybraliśmy się z biurem podróży. Zdecydowaliśmy się na taką opcję głównie dlatego, że mój brat chciał, aby na miejscu był polskojęzyczny przewodnik. Z perspektywy czasu uważamy jednak, że był to pewien błąd.

Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na dzieci. Podczas zwiedzania zdecydowanie bardziej interesowały je same piramidy, widoki i możliwość zobaczenia tego wszystkiego na własne oczy niż długie opowieści przewodnika. Do tego wycieczka z biurem podróży kosztowała nas ponad połowę więcej niż podobne wycieczki, które można znaleźć u lokalnych organizatorów.

Wyjazd z Hurghady rozpoczął się bardzo wcześnie – zbiórkę mieliśmy około 12 w nocy. Sama droga do Kairu jest długa – to około 450–470 km, a przejazd samochodem zajmuje zwykle około 6-7 godzin w jedną stronę.

I tutaj pojawił się kolejny minus. Przed wyjazdem zapewniano nas, że będziemy jechali komfortowym busem, tymczasem trafiliśmy na dość przeciętny i niezbyt wygodny pojazd. Po tak długiej podróży miało to spore znaczenie.

Piramidy w Gizie i karawany wielbłądów

🏺 Grand Egyptian Museum

Pierwszym punktem naszego zwiedzania było Grand Egyptian Museum, czyli ogromne muzeum poświęcone historii starożytnego Egiptu. Sam obiekt robi ogromne wrażenie. W muzeum prezentowane są dziesiątki tysięcy artefaktów, a jedną z największych atrakcji jest kolekcja związana z Tutanchamonem.

I właśnie tutaj po raz kolejny odczuliśmy minus zorganizowanej wycieczki. Przewodnik miał oczywiście bardzo dużo do opowiedzenia, ale przez to sporo czasu spędziliśmy na słuchaniu jego opowieści, zamiast spokojnie zwiedzać muzeum.

A naprawdę jest co oglądać. Grand Egyptian Museum jest ogromne i naszym zdaniem można byłoby spędzić tam znacznie więcej czasu. My niestety mieliśmy go zdecydowanie za mało.

🔺 Piramidy w Gizie

Po muzeum przyszedł w końcu czas na główny punkt całej wycieczki – piramidy w Gizie.

Najpierw pojechaliśmy na punkty widokowe, z których można było zobaczyć kilka piramid jednocześnie i oczywiście zrobić pamiątkowe zdjęcia. Widok robi wrażenie, szczególnie kiedy po raz pierwszy staje się przed tak ogromnymi budowlami, które do tej pory znało się głównie ze zdjęć i filmów.

Następnie podjechaliśmy już bezpośrednio pod piramidy. I tutaj ponownie pojawił się ten sam problem – mieliśmy zdecydowanie za mało czasu. Przy takiej wycieczce człowiek chciałby spokojnie pochodzić, zrobić zdjęcia, zobaczyć piramidy z bliska, a nawet wejść do jednej z nich.

Niestety w naszym przypadku czasu wystarczyło właściwie tylko na szybkie zwiedzanie okolicy i zdjęcia. Nie zdążyliśmy wejść do żadnej z piramid.

Para zakochanych pod piramidami w Gizie

🗿 Sfinks

Ostatnim punktem zwiedzania był oczywiście Wielki Sfinks. Tutaj również mieliśmy chwilę na zobaczenie go z bliska i zrobienie kilku zdjęć, ale cały czas czuliśmy presję czasu.

I chyba właśnie to najbardziej zapamiętaliśmy z całej wycieczki – ciągłe poczucie, że trzeba się spieszyć, zamiast spokojnie korzystać z miejsca, do którego jechaliśmy przez pół dnia.

🤔 Czy warto jechać na piramidy?

Jeżeli mam być całkowicie szczery, to piramidy w Egipcie zdecydowanie warto zobaczyć przynajmniej raz, szczególnie jeśli jesteśmy tutaj pierwszy raz. To jeden z tych punktów, które po prostu trzeba odhaczyć podczas pobytu w Egipcie.

Ale czy była to dla nas wycieczka typu „WOW!”? Raczej nie.

Być może wpływ na nasze odczucia miała sama forma wycieczki. Długa i męcząca podróż, niezbyt wygodny bus, bardzo dużo czasu poświęconego na słuchanie przewodnika i zdecydowanie za mało czasu na samodzielne zwiedzanie sprawiły, że nie do końca mogliśmy cieszyć się tym miejscem tak, jak chcieliśmy.

Dlatego po naszym doświadczeniu nie zdecydowalibyśmy się ponownie na taką wycieczkę z biurem podróży. Jeżeli najważniejsze jest dla Was zobaczenie piramid, muzeum i Sfinksa bez pośpiechu, warto przed zakupem dokładnie sprawdzić program wycieczki, czas przeznaczony na poszczególne atrakcje oraz sposób organizacji transportu.

Same piramidy? Zdecydowanie warto zobaczyć. Nasza konkretna wycieczka? Tutaj mamy już dużo więcej zastrzeżeń.

🌴 Hurghada – marina i meczet

Podczas naszego pobytu nie mogliśmy pominąć oczywiście odwiedzin w Hurghadzie. Z hotelu do miasta jest mniej więcej 20 minut jazdy, więc spokojnie można wyskoczyć tam nawet na kilka godzin.

Do Hurghady można pojechać taksówką albo busem bezpośrednio z pod hotelu. Ponieważ było nas aż 11 osób, zdecydowaliśmy się na busa. Zapłaciliśmy kilka dolarów od osoby i kierowca zawiózł nas do Hurghady, a później o umówionej godzinie przyjechał po nas i odwiózł z powrotem do hotelu. Przy większej grupie było to dla nas bardzo wygodne rozwiązanie.

Rodzinna zabawa w marinie o zachodzie słońca

Nie planowaliśmy jednak spędzać w mieście całego dnia. Byliśmy z dziećmi, a wiadomo, że długi spacer po marinie po pewnym czasie zaczyna być dla nich po prostu nudny. 😄 Dlatego zdecydowaliśmy się na około 2–3 godziny na miejscu, co w zupełności nam wystarczyło.

Pojechaliśmy popołudniem, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć marinę w dwóch różnych odsłonach. Najpierw za dnia, kiedy wszystko było dobrze widoczne, a później zostaliśmy aż do zachodu słońca. I właśnie wtedy marina zrobiła na nas chyba największe wrażenie. 🌅

Spacerowaliśmy wzdłuż portu, oglądając łodzie i jachty, a później udaliśmy się również do meczetu znajdującego się w pobliżu mariny. Była to fajna okazja, żeby na chwilę oderwać się od hotelowego resortu i zobaczyć trochę bardziej miejską stronę Hurghady.

3d3c5a89 0372 4100 9c47 d1529da9ff52

Nie była to oczywiście całodniowa wycieczka pełna atrakcji, ale na kilka godzin sprawdziła się bardzo dobrze. Jeżeli macie ochotę zobaczyć coś poza hotelem, Hurghada jest na tyle blisko, że naprawdę łatwo wygospodarować na nią jedno popołudnie. A jeśli jesteście z dziećmi, naszym zdaniem 2–3 godziny na miejscu są w zupełności wystarczające, szczególnie jeśli chcecie po prostu zobaczyć marinę, przejść się po okolicy i zajrzeć do meczetu.

🌴 Podsumowanie naszego pobytu w Egipcie

Nasz wyjazd do Egiptu był przede wszystkim czasem odpoczynku, ale również okazją do zobaczenia kilku zupełnie różnych stron tego kraju. Z jednej strony mieliśmy hotel, baseny i plażę, a z drugiej morze, rafę koralową, pustynię, Hurghadę i oczywiście piramidy.

Najbardziej podobało nam się to, że podczas pobytu mogliśmy spróbować wielu różnych rzeczy. Snurkowanie, rejs na wyspę Hula czy safari na pustyni dostarczyły nam znacznie więcej emocji niż samo zwiedzanie zabytków. Szczególnie fajne było to, że z większości tych atrakcji mogli korzystać zarówno dorośli, jak i dzieci.

Dużym plusem Egiptu jest również morze i podwodny świat. Kolor wody, rafy koralowe i ilość ryb robią naprawdę duże wrażenie. Nawet osoby, które nie nurkują, mogą zobaczyć sporo podwodnego życia podczas zwykłego snurkowania.

Z kolei wycieczka do Kairu pokazała nam, że nie każda atrakcja musi spełnić oczekiwania. Same piramidy zdecydowanie warto zobaczyć, ale sposób organizacji naszej wycieczki sprawił, że mieliśmy poczucie niedosytu. Podobnie zresztą jak w przypadku kilku innych zorganizowanych wyjazdów – czasami więcej czasu spędzaliśmy na słuchaniu przewodnika niż na samym zwiedzaniu.

Jeżeli chodzi o wyjazd z dziećmi, Egipt sprawdził się u nas bardzo dobrze. Można połączyć odpoczynek z atrakcjami, a wybór wycieczek jest naprawdę duży. Warto jednak dobrze dopasować je do wieku dzieci, bo nie każda całodniowa wyprawa będzie dla nich równie ciekawa.

Kobieta z kwiatem w tropikalnym kurorcie

Po tym wyjeździe mamy też poczucie, że Egipt najlepiej poznawać trochę na własną rękę. Lokalne wycieczki kupowane bezpośrednio u miejscowych pozwoliły nam sporo zaoszczędzić i jednocześnie zobaczyć dokładnie to, co chcieliśmy.

Czy wrócilibyśmy do Egiptu? Tak, ale prawdopodobnie wybralibyśmy inny region i inaczej zaplanowali zwiedzanie. Sam kraj zdecydowanie ma jeszcze sporo do zaoferowania.

Czy polecilibyśmy znajomym ten hotel w podobnym okresie w którym byliśmy? Zdecydowanie tak! W hotelu nie było przepychu, można było spotkać sporo Polaków, a za to było mało gości z krajów muzułmańskich. Cena jak najbardziej adekwatna do jakości hotelu.

Dla nas był to udany rodzinny wyjazd, z którego przywieźliśmy przede wszystkim mnóstwo wspomnień, zdjęć i kilka historii, które pewnie będziemy jeszcze długo wspominać. 🌴☀️

Nasze ogólne odczucia

🏨 Hotel: ⭐⭐⭐⭐½
🏖️ Plaża i morze przy hotelu: ⭐⭐⭐☆☆
🐠 Rafa koralowa: ⭐⭐⭐⭐⭐
👨‍👩‍👧‍👦 Wyjazd z dziećmi: ⭐⭐⭐⭐☆
🏜️ Atrakcje i wycieczki: ⭐⭐⭐⭐⭐
🚌 Organizacja wycieczek z biura: ⭐⭐⭐☆☆
☀️ Ogólne wrażenia z wyjazdu: ⭐⭐⭐⭐☆

Mamy nadzieję, że nasza relacja pomoże Wam zdecydować, czy Rewaya Inn Resort będzie dobrym miejscem na Wasz wyjazd do Egiptu. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące hotelu albo wycieczek, zostawcie komentarz – postaramy się odpowiedzieć. 😊

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *